Mój sposób
Mojego sposobu używam od kilku lat. Na początku reakcja każdego to śmiech. Jednak metoda jest chyba najbardziej dopracowania z pośród wszystkich powyższych. Świadczy o tym to, że przez te kilka lat, ani jeden nauczyciel nie złapał mnie ze ściągą. Nie wszyscy jednak mogą skorzystać z tego sposobu. Trzeba mieć giętkie nogi. Na początku trzeba zrobić ściągę normalnie. Najlepiej na komputerze, aby zmieścić jak najwięcej tekstu oraz nie mieć problemów z doczytaniem się. Drukujemy ściągę i wycinamy. I tutaj uwaga! Nie wycinamy idealnie tak, jak się kończy tekst. Trzeba zostawić z jednej strony mniej więcej trzy do czterech centymetrów wolnego. Czyli mamy powiedzmy ściągę oraz dodatkowo po prawo czy lewo kawałek czystej kartki. Następnym wymogiem jest posiadanie dłuższych skarpetek. Wiele osób lubi nosić skarpetki do kostki. Takie niestety nie przejdą i trzeba założyć dłuższe. Następnie trzeba dobrać ściągę do nogi, zależnie po której stronie zostawiło się wolne miejsce. Wsuwamy puste miejsce w skarpetkę po wewnętrznej części nogi. Skarpetka musi się kończyć na końcu tego miejsca, aby nie zasłaniało to ściągi. Podczas klasówki wystarczy założyć nogę ze ściągą na udo drugiej nogi. Niestety dużo osób nie potrafi tak zrobić, dlatego tylko niektórzy mogą w ten sposób ściągać.
Zapoznaj się z treścią naszej strony!